90-120-90

Spektakl „90 – 120 – 90” jest szóstą produkcją Teatru PRÓG. Mimo iż zespół posługuje się znaną już i charakterystyczną dla niego estetyką, jest to całkiem nowa odsłona pracy tej grupy.

Plakat "90-120-90"Spektakl to studium relacji Ona – On, w którą bezpardonowo wtargnęło dziecko. Ono, a właściwie ciąża okazują się być przełomem w życiu kobiety i jej otoczenia. Sytuacja wymaga przewartościowania wszystkiego, co dotychczas stanowiło grunt funkcjonowania. Mimo nieustającej walki i zmagań, Ona, Ono i On pozostają jednym organizmem, rzadko jednak mówiącym tym samym głosem. Trzy ogniwa obserwują się wzajemnie, desperacko chcąc kontrolować sytuację i chronić własne organizmy, emocje, zagrożoną niezależność i zaburzoną tożsamość. Z trójkowego układu nieustannie wypada któreś z nich, wciąż jednak i na nowo podejmując próbę przynależenia.

Kolejnym bohaterem spektaklu jest ludzkie ciało, traktowane często w sposób anatomiczny. Spektakl balansuje pomiędzy emocjami, psychologią, uwarunkowaniami społecznymi i kulturowymi i czysto naturalistycznym ujęciem ludzkiego ciała, czasu ciąży, organizmu matki i wzrastającego płodu. To podróż pomiędzy mistycyzmem i czystym naturalizmem ludzkiego życia, pomiędzy metafizyką i organicznością ciała. Nienarodzone dziecko to ciało wzrastające, para to ciało zespolone, Ona to ciało przekształcone… Ciało to tęsknota za utraconą namiętnością.

Zobacz trailer spektaklu

Sam tytuł „90 – 120 – 90” to zagadka postawiona widzom przez Teatr PRÓG. Cyfry mogą pozostać tylko znakami, lub dać się interpretować na wiele sposobów, w zależności od dyskusji, kontekstu, nastroju widza, jego osobowości i odbioru spektaklu.

W spektaklu „90 – 120 – 90” Teatr PRÓG nadal posługuje się technikami teatru ruchu, który staje się w ich wykonaniu coraz bardziej subtelny i taneczny. W muzyce, granej na żywo, motywy tradycyjne są już tylko pojedynczymi nutami i inspiracjami, a jej całokształt jest dużo bardziej różnorodny i nowoczesny. Zespół łączy brzmienie instrumentów klasycznych z elektroniką i śpiewem. W warstwie wizualnej natomiast, PRÓG używa także różnorodnych rozwiązań animacyjnych, opartych na technice video-art.

Fragmenty recenzji:

To ambitna, niepokorna grupa, która pod względem ambicji artystycznych znaczenie wykracza poza krąg amatorski. […] Teatr Próg w najnowszym spektaklu 90-120-90 zaskoczył widzów, znacznie przekraczając i przemieniając postgardzienicką konwencję. Zrezygnowano z tradycyjnych, antycznych, ludowych czy innych jeszcze inspiracji, wpisując przedstawienie w estetykę kultury współczesnej. […] Teatr Próg wykorzystuje gardzienicki trening, widać to przede wszystkim w charakterze ruchu i jego wzajemności, ale wyzwolił się z powielania estetyki.

[…] muzyka rodzić się będzie z trzewi przedstawienia. Brawurowe wokalizy dopełniane będą ze środka akcji, spajając fonosferę, czyniąc ją nie zewnętrzną formą, ale organiczną przestrzenią całego dzieła. Aktorstwo w spektaklu jest ogromnie fizyczne: nieustanny taniec, partnerowania aktorów, ciągły ekstatyczny ruch. Wszystko na najwyższych obrotach, na pograniczu akrobacji, ale też na pograniczu możliwości, wydolności organizmu, jego możliwości motorycznych. […] Cielesność, „mięsność”, jest jednym z zasadniczych poruszanych problemów. Mniej więcej w środkowej części spektaklu pokazana jest scena, w której wykorzystano projekcje wideo. Na ciała tańczących dziewczyny i mężczyzny rzucono obraz jak z atlasu anatomicznego. Te poruszające się korpusy, pozbawione skóry, składające się jakby tylko z mięsa, pokazywały nasze nieuniknione uwikłanie w cielesność mocniej niż jakiekolwiek słowa. […] Ale spektakl jest o wiele bardziej pokomplikowany – i uważam to za jego wielką zaletę. Jest on bowiem estetycznie wysmakowany, po prostu bardzo ładny. Białe, zwiewne suknie kobiet – ulotne, eteryczne piękno i gracja – zderzane są raz po raz z dosadnością mięsa-ciała. […]

(Tadeusz Kornaś, Stojąc na progu, Teatr”, nr 6/2013)

Każda postać porusza się w charakterystyczny dla siebie sposób, a jej ruchy są „podbijane” przez muzykę. Instrumenty umieszczone po dwóch stronach sceny wygrywają zupełnie różne melodie (damskie i męskie), wytwarzając w ten sposób muzyczną scenografię. Nakładane na siebie dźwięki budują napięcie i tworzą dramaturgię. Historia nie musi być jedynie werbalną opowieścią. Teatr ruchu, formy i dźwięku ukazuje ludzi jako twory wielowymiarowe i o tę wielowymiarowość chodziło twórcom spektaklu. […] Historia sprowadza się do trójki bohaterów, ona – ono – on, ale na scenie pojawiają się też inni, nieodgrywający konkretnej roli. Człowiek został pokazany jako wcześniej wspomniana „miara wszechrzeczy”, ale też jako jednostka uwikłana w zależności społeczne. Każdy gest i ruch determinuje działania pozostałych członków grupy. Aktorzy stają się niekiedy jednym, spójnym i zgranym zespołem, albo raczej organizmem.

(Daria KubisiakRytmiczne zespolenie, Internetowy MagazynTeatralia”, nr 73/2013)

„90-120-90” nie należy do kanonu lektur znanego z reklam płatków kukurydzianych, gdzie szczęśliwa rodzina zasiada przy wspólnym stole. To raczej moment wielkiego wybuchu. Początku nowego świata. Początków nowego życia. To wojna. Prawdziwa. […] Czas utraty własnego i narodzin nowego życia, które zmienia ciała i umysły tych, którzy je dają. […] Próg poradził sobie z opowieścią narodzin nowego. Cielesności towarzyszyła wyraźna otoczka dźwięku, wypełniając skołatane myśli widzów i aktorów, krzycząc i uspokajając, uzupełniając przestrzeń odwiecznym rytmem istnienia. […] Prędzej czy później nadchodzi ukojenie. Rozejm. Nowa muzyka.

(Jarosław Skupień, Próg. Osiem lat działań, osiem lat poznawania siebie i światawww.andrychow.pl, 11.10.2013)

Wymiary idealne: 90-60-90. Idealne życie, młodość, powodzenie, fizyczność pod kontrolą, poklask społeczny i kulturowy. Co się dzieje, kiedy istotny wymiar środkowy wzrasta dwukrotnie? Jak reaguje się na taką „narośl”, która niezależnie od naszej woli nabrzmiewa i nabiera ludzkiego kształtu w łonie kobiety? O traumie ciąży opowiada spektakl „90-120-90”. […] Ta demitologizacja i może wręcz demonizacja ciąży to nie konkretna historia czy postaci, ale raczej wypowiedź o współczesnym stanie świadomości. Jedna z ostatnich scen sugeruje początek przemiany. […] Moment, w którym pozostali tancerze owijają kobietę w ciąży szarfami, jest subtelnie wieloznaczny. Ta scena porodu ukazuje zaciskającą się „pępowinę” – wokół kobiety owijane są szarfy. Barwy czerwona i granatowa przypominają układ krwionośny – łączący matkę z płodem.

(Marta Stańczyk, Kryzys wisceralny, Dziennik Teatralny”, 16.10.2013)

(…) Aktorzy Progu (…) starają się, by każdy ruch był świadomy i miał znaczenie. I widz to czuje. (…) Muzyka, grana w całości na żywo, hipnotyzująca, agresywna lub rzewna, nie jest tłem: jest znaczeniem samym w sobie. Wokaliza, towarzysząca prawie stale aktorom, jak przewodnik chóru w antycznej tragedii, prowadzi do katharsis: w momencie, gdy przeradza się w płacz dziecka. Widz (…) uczestniczy czynnie w walce, która rozgrywa się na scenie, walce hormonów z uczuciami, walce biologii z rozumem, walce id i superego. 90-120-90 powoduje dreszcze, zanim widz zdąży zrozumieć przekazywaną treść. To cios poniżej pasa, przypominający Drzewo życia Malicka. Próg działa podprogowo. (…)”

(Paulina Więzik, opinia widza po polskiej premierze)

Zobacz galerię zdjęć ze spektaklu

  • "90-120-90", fot. Szymon Góralczyk

Stworzenie i realizacja spektaklu:

 Logo - Teatr PRÓG

 

 

Współfinansowanie produkcji spektaklu:

Wadowickie Centrum Kultury - www.wck.wadowice.pl

 

 

Współfinansowanie polskiej premiery spektaklu:

Starostwo Powiatowe w Wadowicach


Starostwo Powiatowe w Wadowicach